
No niestety! Nie dała się nabrać tym razem. Wprawdzie mam jeszcze jedno zdjęcie nasze Majorki w pół okazałości i to z rureczką, ale niestety pochwaliłam się za wcześnie Żubrowi.... a ma on niezwykły dar przekonywania, albo po prostu tkwię w przekonaniu, że jego opisy są debeściarskie i moje się po prostu zapadają pod ziemię, nie ma co zaprzeczać!
Ale na pocieszenie...........................
Pączusia nadal w formie! Na zdjęciu pięknie poączkowo zaciekawiona minka 'Co oni chcą od Pusi do jasnej Anielki?'.
Pączek jesteś mym idolem!
5 komentarzy:
Czy ja mam aż taki dar przekonywania to nie wiem. Wiem natomiast kto robi świetne zdjęcia i jeśli opis sam układa mi się w głowie w momencie zobaczenia zdjątka to jestem nieubłagany w skomleniu o to zdjątko. Ot takie moje przekonywanie. Twoje opisy nie zapadają sie pod ziemię. Ja po prostu kombinuję z moimi trochę dłużej- ot i drugi sekret odkryty... Dobra tyle, bo jeszcze chlapnę coś poważniejszego.
No no! Bo się jeszcze wszystko wyda na mój temat!!!!
No jakby mnie jeszcze plutonowy Morris nazwał zdrajca to już bym nie miał się gdzie ukryć. Potem co druga chodziłaby w futrze z żubra...
No czy co druga to nie wiem, ale ja na pewno :))
majorka sie ukrywa a ja nie:D:D jestem odwazna i nie boje sie aparatow i zawsze strzele jakas fajna mine:D:D:D taki juz jest paczek D::D
Prześlij komentarz