Ewa, Ewa!!!! Chyba najbardziej słyszalna osóbka z naszej Grupy Dywizyjnej. Wszyscy słyszą kiedy naszej admiralce coś się podoba. Słyszą, oj SŁYSZĄ!!!! Jej perlisty śmiech jest tak perlisty, że aż prawie przezroczysty, osobiście myślę, że na ultradźwiękach Ewa też swoim śmiechem nieświadomie nadaje. Dowodem na to jest zgromadzanie się wokół Admirałki różnych zwierzątek, najpierw Morris (lemur), później Żuber (żuber :), no i niedawno okazało się że i Pusia szczekać zaczęła.
A w związku z Pusią to ja proszę wszystkich o pomoc dla niej, Admirał Ewa, bowiem podjęła kroki aby ją uśpić, bo jak twierdzi już nawet zastrzyki na wściekliznę nie pomogą. Zgłośmy gdzieś jakieś programy ochrony Pusi.
No a wracając do Ewy to patrzcie z CZEGO ona się tak cieszy.... zaglądnijcie jej do torebki.
Bo gdy już nie ma się z czego cieszyć to cieszymy się z........ Morrisa, oczywiście hehehe. BARDZO ŚMIESZNE, nie????


3 komentarze:
eee tam od razu z morrisa.. a z żubra to niby sie nie polewa przy każdej możliwej okazji... ale teraz już może tak nie bo żuber może osmarować a ci którzy nie wiedzą moga też zostać osmarowani przez morrisa... ha ha i bójcie sie bo oczka ma on celne...
Tak, tak. Zwróć jednak uwagę, że napisałam 'cieszą'. Polewają bo się cieszą, że nas mają ;)
nooo moris bardzo smieszne :D:D ewa sie tak cieszy bo siedzi kolo mnie :D:d upsk no i sie wygadalam :D:D a pusia jest niegrzeczna i nie sluch mnie i ewy dlatego jej tak grozimy :D:D
Prześlij komentarz